Śmieszne kawały na różne tematy, żarty dla każdego. Najlepsze dowcipy na weekend i na co dzień – na poprawę humoru Lekarz po weekendzie Lekarz pił przez cały weekend. W poniedziałek poszedł do pracy, łeb mu pęka, najchętniej nie widziałby żadnego pacjenta.
Kawały o uczniach i nauczycielach. Szkolne żarty! Pochwała od nauczyciela – Mamo, dziś na lekcji pochwalił mnie pan od matematyki! – To bardzo ładnie, a co powiedział? – Że wszyscy jesteśmy idiotami, a ja jestem największym! Jedynka dla Jasia. Jasio stoi przed nauczycielem i płacze. – Nie zasłużyłem na jedynkę!
Najlepsze dowcipy o pięknie i pięknych kobietach. Piękno – zabawne żarty i zachwycający humor na temat piękna Wenus jak piękna kobieta Blondynka zaprosiła astronoma na przyjęcie. Chcąc się przed nim pochwalić swą wiedzą, pokazuje za oknem jakiś świecący punkt i mówi:– To jest Wenus. Poznaję ją, bo zawsze lśni na […]
Rozmawia dwóch kolegów: - Niektórzy przesadzają w pracy z lenistwem. - To prawda. U mnie jeden zaczął się kręcić na budowie dopiero jak wpadł do betoniarki.
Humor na deszczową pogodę. Deszcz kawały, najlepsze żarty związane z deszczem i deszczową pogodą. Policjant i deszcz. Policjanta zaproszono na kolację. Gawędził właśnie z przyjaciółmi przy herbacie, gdy na dworze lunął deszcz, a w chwilę potem zerwała się gwałtowna burza. Pani domu proponuje, aby został u nich w domu na noc.
Niegrzeczne dowcipy o kopulowaniu zwierząt i nie tylko. Sprośne i niewybredne kawały z kopulowaniem. Kopulowanie – dowcipne żarty erotyczne. Seks na koniec świata. Lew – król zwierząt dowiedział się, że dziś koniec świata. Rozkazał wszystkim zwierzętom, żeby ten ostatni dzień uczcili seksem grupowym.
Jmzlc. 26 maja - dowcipy i kawały z okazji Dnia Matki – Tatusiu, czy zdajesz sobie sprawę, że mama jest lepszym kierowcą niż ty? – Chyba żartujesz? – Uwierz mi. Sam tłumaczyłeś, że przy zaciągniętym hamulcu ręcznym, samochód nie ruszy z miejsca, a mama wczoraj przejechała prawie 15 kilometrów! Udostepnij Stały link - No, córeczko, pokażmy , jak się ładnie nauczyłaś nazw miesięcy: - Sty...? - Czeń! - Lu...? - Ty! - A dalej sama! - Rzec, cień, aj, wiec, piec, pień, sień, nik, pad i dzień! Udostepnij Stały link Mama woła dziecko na podwórku: - Jaaaaaaaaaaaaaasiu do dooooomu! - A co?! Spać mi się chce? - Nie! Głodny jesteś! Udostepnij Stały link Jeden przedszkolak mówi do drugiego: - U mnie modlimy się przed każdym posiłkiem. - U mnie nie. Moja mama bardzo dobrze gotuje. Udostepnij Stały link - Chciałabym coś praktycznego do pokoju dziecięcego - mówi kobieta w sklepie z dywanami. - A ile Pani ma dzieci? - Sześcioro. - To najpraktyczniejszy byłby asfalt... Udostepnij Stały link Jasiu wykopał za domem granat, przynosi i pokazuje go mamie. Mama: - Wyrzuć to cholerstwo do pieca, bo nas pozabija! Udostepnij Stały link Kowalewska musiała ostatnio przyznać, że efekty wychowania jej pięcioletniego synka przekroczyły jej najśmielsze oczekiwania. Na zakupach w hipermarkecie mały się zgubił. Chwile później usłyszała przez komunikat: "Piotruś Nieruszaj szuka mamy, powtarzam..." Udostepnij Stały link Pewna mama bardzo była ciekawa, co jej córka robi z chłopakiem, gdy zamykają się w pokoju. Pewnego razu ciekawość zwyciężyła i mama spróbowała podejrzeć przez dziurkę od klucza. Patrzy, a tam dzieci na środku pokoju klęczą i żarliwie się modlą. Wzruszona mamusia otwiera pokój i złamanym ze wzruszenia głosem: - Ale z was porządne dzieci. A powiedz mi córeczko, o co się tak pięknie modlicie? - O miesiączkę mamusiu... Udostepnij Stały link
A ciemna wersja jest zoptymalizowana na OLED ;* Proszę Was bardzo, nocne marki...Strona powstała z powodu braku alternatyw w polskim Internecie. Dowcipów w sieci jest w trzy dupy, tylko jakieś takie na siłę i bez wyrazu. Chciałbym tutaj zebrać tzw. Perełki: najlepsze dowcipy, kawały. Nie cytaty z IRC’a czy GG a dowcipy z prawdziwego zdarzenia, dowcipy opowiadane werbalnie, dowcipy których trzeba się nauczyć! Każdy kawał z oceną mniejszą niż –10 będzie usuwany automatycznie! Mam nadzieje, że mi w tym pomożecie ;) Marian zawsze po seksie palił pomału Marian coraz mniej palił, aż w końcu rzucił palenie... Dowcip: 14058 oceń: czy ocena: 79 dodano: dodał: Hepulka
Wielkimi krokami zbliża się weekend. Warto wprawić się w dobry nastrój już teraz. Jak to zrobić? Poczytaj facet na parapecie jedenastego piętra z zamiarem skoku, ale stwierdził, że jest za wysoko, chciał się wycofać i niechcący wypadł. Leci i krzyczy:- Boże spraw żebym przeżył, nie będę pił, palił, przeklinał i podniósł się otrzepał i powiedział:- Człowiek w szoku to takie głupoty gada...Położna wychodzi do oczekującego ojca z trójką noworodków na rękach:- Nie przeraził się pan, że tyle ich?- No to niech pan te trzyma, ja lecę po na zastępstwie w 2 klasie pyta się klasy:- Kogo macie najstarszego w rodzinie?Zgłasza się Ela:- Ja mam babcię!Zgłasza się Kacper:- A ja mam babcię i dziadka!Zgłasza się Jasiu:- Ja mam pra pra pra prababcie!- O Jasiu ty chyba kłamiesz - odpowiedziała nauczycielka- Ale dla dla dla dlaczego?Lecą ludzie samolotem. Nagle z głośnika głos Proszę państwa, proszę się nie denerwować, mamy małą awarię. Proszę przejść na lewą stronę samolotu i spojrzeć przez przechodzą na lewą stronę, samolot się przechyla, a pilot:- Jak państwo słusznie zauważyli, lewy silnik panika na pokładzie ale od czego drugi silnik... Za chwilę jednak znów głos...- Proszę państwa, a teraz spokojnie, powoli proszę przejść na drugą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka...Ludzie już bardziej podenerwowani przebiegają na drugą stronę;- Jak widać proszę państwa, drugi silnik również płonie...Panika zaczyna wybuchać na pokładzie...- A teraz proszę spojrzeć w przylepili się do Jak widać, pod nami rozpościera się duże, piękne jezioro, a pośrodku widać mały żółty pontonik. Z małego żółtego pontonika mówiła dla państwa załoga samolotu...- A jutro... - mówi psycholog z Poradni Małżeńskiej - ...proszę przyprowadzić ze sobą żonę i wtedy przedyskutujemy spokojnie wasz To musi się Pan zdecydować... - mąż na to - ... albo mam przyprowadzić żonę albo mamy spokojnie coś przedyskutować...
Facet dzień w dzień przychodził po pracy zalany w trupa. Żona rozmawia z koleżanką i żali się w związku z tym problemem: -Mój stary po pracy dzień w dzień pije z kolegami i przychodzi do domu zalany w trupa. - Jak przyjdzie do domu pijany i będzie spał rozbierz go i delikatnie wsuń mu na palcu prezerwatywę w du...ę, ale tak żeby trochę wystaało. - I co - to pomoże?? -Zobaczysz. Mąż przyszedł jak zwykle zalany i żona zrobiła tak jak koleżanka proponowała. Na drugi dzień kilka minut po skończonej pracy mąż wraca trzeźwy do domu i siada do obiadu. Żona zszokowana mówi: -A coTty dzisiaj tak wcześnie i w ogóle trzeźwy? Koledzy Cię olali? - JA NIE MAM ŻADNYCH KOLEGÓW!!!! Dowcip: 5452 oceń: czy ocena: 1372 dodano: dodał: tip76 W restauracji: - Jak panu smakował chłodnik? - Dupy nie urywa. - Cierpliwości. Dowcip: 5947 oceń: czy ocena: 1268 dodano: dodał: Grzegorz F. nie uciekaj jeszcze Perełko ;) Dwóch gliniarzy łączy się przez radio z wydziałem zabójstw: - Przyślijcie ekipę... - Jaka sytuacja? - Zabójstwo, ofiara to mężczyzna, lat 38, matka uderzyła go nożem kilkanaście razy za to, że wszedł na mokrą, dopiero co umytą podłogę. - Aresztowaliście matkę? - Nie, podłoga jeszcze mokra. Dowcip: 6167 oceń: czy ocena: 1216 dodano: dodał: Grzegorz F. Małżonek wraca ze szpitala, gdzie odwiedzał bardzo chorą teściową i wkurzony do granic mówi do żony: - Twoja matka jest zdrowa jak ryba, niedługo wyjdzie ze szpitala i zamieszka z nami. - Nie rozumiem - mówi żona - wczoraj doktor powiedział mi, że mama jest w stanie agonalnym. - Nie wiem co on tobie powiedział, ale mnie k**wa radził przygotować się na najgorsze. Dowcip: 5936 oceń: czy ocena: 1143 dodano: dodał: nocturne Kupiła sobie baba dużą szafę. Radość jednak wnet przeszła w irytacje, gdyż za każdym razem po przejechaniu tramwaju obok bloku, otwierały się drzwi owej szafy. Zadzwoniła więc po speca. Gdy ten oglądał szafe, akurat przejechał na dole tramwaj. Drzwi natychmiast się otworzyły. Spec pomyślał chwilke i mówi: -Wie pani co? Coś puszcza od środka. Ja wejdę do szafy, pani mnie zamknie i jak przejedzie tramwaj zobaczę w czym rzecz. Tak więc zrobił. Wszedł do szafy. Kobieta go zamknęła i wyszła, a ten w środku czeka i nadsłuch*je. Minęło parę dobrych minut, gdy nagle spec słyszy kroki w kierunku szafy. Dzwi się otwierają i widzi jakiegoś faceta chcącego zawiesić płaszcz, który na widok mężczyzny w szafie staje jak wryty. -O k**wa- mysli spec- to pewnie mąż tej kobiety. Zrezygnowanym głosem więc mówi: -Dobra, to mi pan odrazu przypierdol, bo prawdopodobnie pan nie uwierzy, że czekam tu na tramwaj... Dowcip: 5874 oceń: czy ocena: 1137 dodano: dodał: nocturne - Jestem lesbijką - mówi córka do ojca. - W porządku. - Tato, ja też jestem lesbijką... - mówi druga córka. - Boże, czy w tej rodzinie naprawdę nikt nie lubi penisów?! - pyta ojciec. - Ja lubię... - wtrąca się syn. Dowcip: 5886 oceń: czy ocena: 1111 dodano: dodał: nocturne Facet próbuje wyrzucić teściową przez balkon. Pod balkonem przechodzi sąsiad i krzyczy: - Panie, zabijesz pan człowieka! - To się pan odsuń! Dowcip: 5780 oceń: czy ocena: 1057 dodano: dodał: Grzegorz F. Pewien bezrobotny inżynier nie mogąc od dłuższego czasu znaleźć zatrudnienia postanowił zmienić fach i założyć własną klinikę. Na budynku wywiesił szyld z napisem ?Wyleczymy twoją dolegliwość za 500 zł, w przeciwnym wypadku damy ci 1000 zł?. Przechodzący obok lekarz postanowił to wykorzystać i trochę zarobić. - Dzień dobry, nie wiem co się stało, straciłem smak? - Siostro, proszę przynieść pudełko 22, jest w nim syrop. Proszę go podać pacjentowi. - Dobrze. Proszę otworzyć usta? - Fuj? przecież to benzyna! - Gratulacje, odzyskał pan smak, 500 zł. Wściekły lekarz zapłacił. Po kilku dniach wrócił do kliniki: - Dzień dobry, straciłem pamięć, pomóżcie mi ją odzyskać? - Siostro, proszę przynieść pudełko 22, jest w nim syrop. Proszę go podać pacjentowi. - Dobrze, już podaję? - Ale przecież tam jest benzyna! - Gratuluję, odzyskał pan pamięć, 500 zł. Jeszcze bardziej zdenerwowany lekarz zapłacił, jednak po kilku kolejnych dniach ponownie postanowił się odgryźć: - Dzień dobry, straciłem wzrok, proszę mi pomóc? - Przykro mi, nie mamy na to lekarstwa. Proszę, tu jest pana 1000 zł. - Ale tu jest tylko 500 zł? - Gratuluję, odzyskał pan wzrok, należy się 500 zł. Dowcip: 6185 oceń: czy ocena: 1035 dodano: dodał: Grzegorz F. Rzecz się dzieje w górach. Siedzą turyści przy ognisku, popijają tatrzańską naleweczkę, przyjemny klimat, ognia pilnuje baca. - Baco, a opowiedzcie nam jakąś historię, co by było raźniej i jeszcze przyjemniej. - Ano mogę opowiedzieć, a radosna ma być czy smutną wolicie? - Jasne, że radosną. Baca namyślił się chwilę i ochoczo rozpoczął: - Kiedyś żeśmy z juhasami owieczki na hali wypasali. Pasły się pasły, myśmy trochę popili na polanie i nam się jedna owieczka zgubiła. Szukaliśmy, szukaliśmy aż się wreszcie zguba znalazła i z tej radości żeśmy ją wszyscy jak jeden wyruchali. Turyści spojrzeli jeden na drugiego z obrzydzeniem w oczach, po czym jeden z nich nieśmiało zapytał: - Baco, a może jest jakaś inna radosna historia? - Ano jest i inna. Kiedyś żeśmy z juhasami barany na hali wypasali i ni się obejrzeli, a jeden baran nam się zgubił. Godzinami żeśmy go szukali, ale wreszcie zgubę odnaleźli. No i z tej radości żeśmy go wszyscy wyruchali jeden po drugim. - Nie no baco, to ma być radosna historia?! To może jakaś smutna jest? - Ano jest i smutna - kiedyś to ja się zgubiłem. Dowcip: 5923 oceń: czy ocena: 959 dodano: dodał: greenpi Żona dzwoni do męża do pracy: - Kochanie rano przez pomyłkę zamiast tabletek na rozwolnienie dałam ci na uspokojenie. Wszystko w porządku u ciebie? Jak się czujesz? - Osrany, ale spokojny. Dowcip: 6576 oceń: czy ocena: 933 dodano: W szpitalu pielęgniarka ma ogolić 80-letniego pacjenta przed operacją. Konkretnie chodzi o pachwiny. Rozbiera pacjenta i widzi ogromny interes. Nie może powstrzymać się od uwagi: - Dziadku, ależ to prawdziwy młot! Dziadek dumnie: - Jeszcze 10 lat temu wieszałem na nim wiadro z wodą i przenosiłem 100 metrów od studni do domu bez pomocy rąk! - A teraz się to już niestety nie udaje? - Ano nie, kolana po drodze wysiadają. Dowcip: 5507 oceń: czy ocena: 852 dodano: dodał: dft34 Mówi żona do męża: - Kochanie, sprawmy sobie wyśmienity weekend! - Cudowny pomysł moja droga, do zobaczenia w poniedziałek. Dowcip: 5792 oceń: czy ocena: 836 dodano: dodał: Grzegorz F. Rozmowa męża z żoną: - Piwo się skończyło! Skoczysz do sklepu? - Ale na zewnątrz jest lód, jeszcze się wywrócę! - To kup w puszce, żeby się nie stłukło. Dowcip: 5885 oceń: czy ocena: 816 dodano: dodał: Grzegorz F. Był sobie dom - parter i dwa piętra. Na parterze mieszkali Cyganie, na pierwszym piętrze Murzyni, a na drugim biali. Pewnego dnia w dom walnął samolot, przeżyli tylko biali. Dlaczego? - Bo byli w pracy Dowcip: 6557 oceń: czy ocena: 795 dodano: Mężczyzna około 40-tki pomykał szosą w swoim nowiutkim Porsche. Kiedy już dwukrotnie przekroczył dozwolona prędkość we wstecznym lusterku zobaczył charakterystyczne czerwono-niebieskie migające światełka. Pewien mocy swojego samochodu ostro przyspieszył, ale wóz policyjny nie dawał za wygraną. Po chwili zdał sobie jednak sprawę, że w ten sposób może przysporzyć sobie wielu kłopotów i zjechał na pobocze. Policjant podszedł do niego, bez słowa sprawdził prawo jazdy i powiedział: - To był dla mnie długi dzień, zbliża się koniec mojej zmiany, na dodatek jest piątek trzynastego. Mam dość papierkowej roboty, wiec jeśli znajdzie pan jakieś dobre wytłumaczenie na swoja ucieczkę, pozwolę panu odjechać bez mandatu. Mężczyzna pomyślał chwilkę i powiedział: - W zeszłym tygodniu moja żona zostawiła mnie dla jakiegoś policjanta. Bałem się, że chciał mi ją pan oddać. - Życzę miłego weekendu - powiedział policjant. Dowcip: 48 oceń: czy ocena: 774 dodano: dodał: flr
Dowcipy na każdą okazję – na różne tematy Możliwość komentowania Dowcipy na każdą okazję – na różne tematy została wyłączona codzienny humor, Dobry Humor, dobry humor na każdy dzień, dowcip na każdą okazję, dowcipy, dowcipy humor, dowcipy i kawały, dowcipy kawały, dowcipy na każdą okazję, dowcipy na kazdy dzień, dowcipy na każdy temat, dowcipy na różne okazje, dowcipy o Internecie, dowcipy o wszystkim, dowcipy różne, dowcipy z humorem, humor dowcipy, humor na każdą okazję, humor na każdy dzień, kawały, kawały dowcipy, kawały i dowcipy, kawały na każdą okazję, kawały na każdy temat, kawały o wszystkim, krótkie dowcipy, na każdą okazję, najlepsze dowcipy, najsmieszniejsze dowcipy, pośmiejmy się, różne dowcipy, różne dowcipy i kawały, różne kawały, śmieszne kawały, śmieszne teksty, suchary, uśmiechnij się, z czego się śmiejemy, żart na każdą okazję Dowcipne kawały o wszystkim, najlepsze dowcipy na każdą okazję. Krótkie żarty na różne tematy – dobry humor dla każdego Protokół po znalezieniu zwłok Wyciąg z protokołu sporządzonego przez oficera śledczego:„W parku znaleziono zwłoki kobiety, na których stwierdziłem szereg ran kłutych: dwie rany średnicy 2 złotych, trzy rany średnicy 50 groszy i cztery rany średnicy 2 złotych. Razem dziewięć ran kłutych na łączną kwotę 13 złotych 50 groszy”. Awantura w restauracji W kapuśniaku, który przed chwilą przyniósł kelner, facet zauważa muchę. Wściekły wysypuje całą zawartość solniczki do kapuśniaku i woła kelnera.– Niech pan zabiera ten kapuśniak i da mi pomidorową!Po kilku minutach, gdy facet zjadł pomidorową, słyszy krzyk z drugiej strony sali:– Kelner, do cholery! Kto solił ten kapuśniak?! Jest jeszcze gorszy, niż pomidorowa, którą oddałem, bo pływała w niej mucha! > Dowcipy o restauracjach Dowcipy na każdą okazję: o kelnerach, Indianach, górnikach, operacjach Indianin w urzędzie Indianin zgłasza się do amerykańskiego urzędu i mówi, że chciałby zmienić imię.– Jak się pan teraz nazywa?– Mknąca Strzała.– A jak chciałby się pan nazywać?– Zzzziuu! > Dowcipy o Indianach Po operacji Pacjent budzi się po długiej operacji. Widzi obok brodacza w białym kitlu.– Doktorze, czyżby operacja trwała tak długo, że zdążyła panu urosnąć broda?– Nie jestem doktorem – odpowiada brodacz. – Jestem Świętym Piotrem. Wywoływanie duchów Fąfara mówi do kolegi, który niedawno owdowiał:– Byłem wczoraj na seansie spirytystycznym i widziałem twoją żonę!– Co mówiła?– Nic.– W takim razie to nie była moja żona. Śmieszne kawały różne tematy, dowcipy na każdą okazję w Papuga alkoholiczka Fąfara miał papugę, która nałogowo piła wódkę. Ponieważ on też lubił ten trunek, często dochodziło między nimi do awantur. Któregoś dnia Fąfara oświadczył papudze:– Jeżeli jeszcze raz wypijesz moją wódkę, to ci wszystkie pióra z d… powyrywam!Po południu Fąfara wraca z pracy, patrzy: barek otwarty, wódka wypita, a na podłodze pijana papuga. Na widok Fąfary papuga zaczyna wyrywać sobie z ogona piórka, mówiąc:– Właściwie po co mi te pióra?! > Dowcipy o papugach Wędkarz i żona Rozmawiają dwaj wędkarze:– To dziwne. Kobiety zawsze pamiętają datę swego ślubu, a mężczyźni zwykle ją zapominają.– A ty pamiętasz dzień, kiedy złowiłeś swoją pierwszą rybę?– Oczywiście!– A ryba już dawno zapomniała… Ciężkie życie górnika Górnik wraca do domu z pracy. Rękę ma na temblaku, głowę zabandażowaną i ubranie w strzępach. Żona zwraca mu uwagę:– Już piąta, a ty miałeś być o czwartej!– Wpadłem do szybu i zleciałem z pierwszego pokładu na dziesiąty.– I, co zajęło ci to całą godzinę?! Pijaczek i policjant Ledwie trzymający się na nogach pijaczek spotyka na ulicy policjanta i pyta:– Ile guzów mam na czole?– Jeden, drugi, trzeci…– liczy policjant i odpowiada: – trzy!– To jeszcze dwie latarnie i będę w domu! Dowcipy na każdą okazję: (c) / Superpress
kawały na dzień dobry